Aktualności

Dodano: 29.3.2018

Ewy Matuszewskiej już nie ma z nami... pozostała wdzięczność i wspomnienia

Ewa była wieloletnim członkiem Stowarzyszenia Spotkania z Filmem Górskim, służyła radą, wsparciem i współtworzyła festiwal....

Ewo, byłaś jedną z pierwszych osób, które mocno trzymały kciuki za Spotkania  z Filmem Górskim.  Poszliśmy do Ciebie po radę, gdy kiełkował w nas pomysł na festiwal. Spotkałaś się z nami w Karczmie u Ratowników. Byłaś chyba w górskich butach. Od razu zarządziłaś, byśmy mówili sobie na Ty, mimo różnicy wieku i doświadczenia. Podzieliłaś się wtedy z nami kontaktami, radziłaś, gadaliśmy do późnego wieczora.

Dziękujemy za rozmowy wokół książek „Lider. Górskim szlakiem Andrzeja Zawady raz jeszcze” i „Na jednej linie” o Wandzie Rutkiewicz. Ewo, dziękujemy za spotkanie, które zorganizowałaś w 30. rocznicę zdobycia przez Wandę Rutkiewicz K2 zapraszając do Zakopanego Christine de Colombel, francuską dziennikarkę  i alpinistkę. Christine opowiedziała wtedy o niezwykłej wyprawie z roku 1982, dzięki której, być może, Wanda cztery lata później stanęła na szczycie tej góry jako pierwsza kobieta i pierwszy z polskich himalaistów. Dziękujemy za wywiady z naszymi gośćmi i za liczne relacje z festiwalu. Czułaś, że jest ukuty ze wspólnej pasji!

Do zobaczenia gdzieś na szczycie!

Fot. Ewa Matuszewska wręcza swoją książkę o Wandzie Rutkiewicz, dyrektorowi Trento Film Festival, który gościł na 3. Spotkaniach z Filmem Górskim (2007). Fot. Bożena Gąsienica

Pliki do pobrania

Dołącz do nas